Luis Echávarri: przemysł jądrowy na progu „nowej dynamiki”

Przemysł jądrowy zmienił się znacząco w trakcie ostatnich 17 lat, przez które Luis Echávarri pełnił funkcję dyrektora generalnego będącej częścią Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) Agencji Energii Jądrowej (NEA) z siedzibą w Paryżu. Zbliżając się do emerytury Echávarri w rozmowie z NucNet przedstawia najważniejsze wyzwania, przed jakimi stoi przemysł jądrowy wkraczający w erę post-Fukushima.

NucNet: Co, według Pana, jest aktualnie sprawą o najwyższym priorytecie dla przemysłu jądrowego?

LE: Odzyskanie zaufania publicznego. Przemysł musi mieć świadomość, że bezpieczeństwo jest najważniejsze, a wszelkie jego aspekty mają być przejrzyste dla społeczeństwa. Tylko w ten sposób można zbudować zaufanie, a każdy krok, by to osiągnąć, ma ogromne znaczenie.

Oczywiście, oprócz tej najważniejszej sprawy, są również inne. Bardzo istotnymi zagadnieniami dla przemysłu jest zwiększenie konkurencyjności oraz zapewnienie dotrzymywania harmonogramów i budżetów realizowanych elektrowni jądrowych. Pokaże to, że inwestycja w energię jądrową jest inwestycją solidną, a oferowane rozwiązania są dla wolnego rynku bardzo korzystne.

NucNet: Czym jest dla Pana kultura bezpieczeństwa?

LE: Każda osoba pracująca w sektorze jądrowym musi stawiać bezpieczeństwo na pierwszym miejscu i podporządkować temu wszelkie działania.

NucNet: Kto odpowiedzialny jest za bezpieczeństwo elektrowni jądrowych?

LE: Operator. Każda osoba pracująca w spółce operatora, od najwyżej postawionej kadry zarządzającej, do najmłodszych stażem pracowników. Potrzebne jest jednak niezależne ciało, regulator, który trzyma piecze nad poprawną implementacją regulacji. Myślę, że balans taki jest dobry i gwarantuje społeczeństwu bezpieczeństwo.

NucNet: Jak określiłby Pan relację między bezpieczeństwem jądrowym a zabezpieczeniem fizycznym obiektów jądrowych‏?

LE: Oba te zagadnienia mają bardzo duże znaczenie i muszą być dobrze nadzorowane w elektrowni jądrowej. Zarządzający obiektem powinni szerzej patrzeć na wspomniane aspekty, które posiadają w końcu wiele wspólnych obszarów.

Oczywiście, kiedy mówimy o bezpieczeństwie jądrowym, całkowita transparentność ma kluczowe znaczenie, ponieważ prowadzi do zaufania publicznego. Z drugiej jednak strony, jeśli mówimy o zabezpieczeniu samych obiektów, to pewne informacje nie powinny podlegać upublicznieniu, ponieważ mogłoby to zagrozić bezpieczeństwu.

Najważniejsze, aby o oba te aspekty troszczyli się wszyscy pracownicy operatora, niezależnie od zajmowanego stanowiska.

NucNet: Jak zmienił się przemysł jądrowy w trakcie 17 lat, w których przewodniczył Pan Agencji Energii Jądrowej?

Widziałem różne okresy. Podczas mych pierwszych lat w Agencji celem było utrzymanie opcji jądrowej. Nie było zbytniego zainteresowania nowymi inwestycjami, ale rządy wciąż nie chciały odrzucać tej możliwości. Następnie przyszedł okres nazwany przez pewnych ludzi „renesansem energetyki jądrowej”, a który ja zwykłem nazywać „czasem ponownego zainteresowania energetyką jądrową”. Wiele państw widziało w energii nuklearnej rozwiązanie problemu rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną oraz zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. W tamtym czasie najważniejszym było zapewnienie, że każdy projekt osadzony został w stosownych ramach. Szczególnie istotnym było posiadanie odpowiednich systemów bezpieczeństwa przez kraje, które wcześniej z energetyką jądrową nie miały do czynienia.

A potem nadeszła Fukushima. Okres po awarii był wyjątkowy. Konieczne okazało się przeanalizowanie tego, co się wydarzyło w Fukushimie, a następnie wyciągnięcie odpowiednich wniosków, szczególnie w kwestii zagrożeń z zewnątrz. Ważnym jest, aby wnioski te zaaplikować do istniejących reaktorów, a także do nowych projektów. Jest to nowa faza, w której priorytetem dla Agencji jest analiza bezpieczeństwa.

Aktualnie sytuacja dalej ewoluuje. Myślę, że po pokonaniu kryzysu ekonomicznego wchodzimy w nową dynamikę, w której w ciągu następnych trzech lub czterech lat wiele krajów powróci do energii jądrowej, ważnej ze względu na przeciwdziałanie zmianom klimatycznym, jak i zapewniającej bezpieczeństwo energetyczne. Nadchodzące lata są bardzo istotne, dlatego właśnie przemysł jądrowy musi być bardziej wydajny, konkurencyjny, oraz oferować klientom więcej rozwiązań, takich jak pakiety finansowe, nowe technologie, a także pomoc w trakcie samej budowy.

NucNet: Jaka jest najważniejsza lekcja, jaką przemysł jądrowy musi wynieść z awarii w Fukushima?

LE: Jest kilka lekcji i ciężko jest powiedzieć, która z nich jest tą najważniejszą. Bardzo istotną nie tylko dla przemysłu, ale dla wszystkich – regulatorów i całego społeczeństwa – jest ta, że Matka Natura jest w stanie stworzyć sytuacje dużo niebezpieczniejsze niż dotychczas sądziliśmy. Oznacza to potrzebę sprawdzenia z nowej perspektywy istniejących już elektrowni. Jednym z bezpośrednich skutków wydarzeń z Fukushimy jest przykładanie dużo większej wagi do wydarzeń takich jak powódź, trzęsienie ziemi, czy tsunami.

Trzeba pamiętać, że elektrownie jądrowe zostały stworzone przez człowieka i nie możemy odrzucić możliwości wystąpienia poważnej awarii. Musimy mieć to wciąż na uwadze. Ważnym jest, aby elektrownie w każdym przypadku miały ciągły dostęp do zasilania elektrycznego oraz do chłodzenia. Po wydarzeniach z Fukushimy wzrosła również rola obudowy bezpieczeństwa. W przypadku stopienia rdzenia, nie powinno dojść do żadnych uwolnień materiałów radioaktywnych.

Załogi muszą być odpowiednio przygotowane zarówno do pracy na miejscu zdarzenia, jak i do współpracy z personelem zewnętrznym. Przemysł aktualnie sprawdza i upewnia się, że jest przygotowany nawet na czysto hipotetyczne sytuacje, które najprawdopodobniej nigdy nie będą miały miejsca.

NucNet: Czy chciałby Pan przekazać jakąś wiadomość następcy, Williamowi Magwoodowi?

LE: Pan Magwood zna Agencję Energii Jądrowej bardzo dobrze, ponieważ był przewodniczącym komitetu sterującego. Moja wiadomość dla niego jest następująca: Personel Agencji to doskonali ludzie. Myślę, że można – i powinno się – na nich polegać, jako że są bardzo mocnym atutem. Olbrzymie wsparcie otrzymałem również od krajów członkowskich i jestem przekonany, że okażą się wielką pomocą również dla Williama. Kluczem do sukcesu jest właśnie kombinacja wartościowej załogi oraz wsparcia z zewnątrz.

Nota biograficzna

Luis Echávarri rozpoczął karierę jako inżynier w hiszpańskim mieście Bilbao, a w roku 1975 dołączył do Westinghouse Electric w Madrycie. Kontynuując karierę został kierownikiem projektów elektrowni jądrowych Lemoniz, Sayago, oraz Almaraz. W 1985 został dyrektorem technicznym Hiszpańskiej Rady Bezpieczeństwa Jądrowego. Od roku 1995 do 1997 piastował stanowisko dyrektora generalnego Hiszpańskiego Forum Przemysłu Jądrowego. W roku 1997 został dyrektorem generalnym Agencji Energii Jądrowej (NEA).

Posiadająca siedzibę w Paryżu NEA jest międzyrządową organizacją mającą za zadanie ułatwić współpracę w zakresie nauki, technologii, oraz przepisów związanych z energią jądrową 31 państwom członkowskim.

William Magwood, komisarz US Nuclear Regulatory Commission, zastąpi Pana Echávarri z końcem kwietnia.

NucNet

NucNet jest niezależną, światową agencją informacyjną skierowaną do branży nuklearnej. NucNet prowadzi serwis internetowy, w którym publikowane są bieżące informacje dotyczące przemysłu jądrowego, w szczególności poświęcone aspektom bezpiecznej eksploatacji obiektów jądrowych oraz stosowania źródeł promieniotwórczych. NucNet został założony w 1990 roku przez Europejskie Towarzystwo Nukleoniczne jako odpowiedź na wzrastające zapotrzebowanie na rzetelną i szybką informację o energetyce jądrowej.

Serwis internetowy: www.nucnet.org
Facebook: NucNet
Twitter: @NucNetNews

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *