MIT: Odpady promieniotwórcze nie mogą być bezpiecznie transportowane

Od zawsze transport wiązał się z pewnym ryzykiem. Czy to niedoskonałości technologii (słynne uziemianie najnowszych konstrukcji Boeinga – Dreamlinerów), czy czynniki ludzkie (nieostrożność, zasypianie za kierownicą) lub też nieprzemyślane działania innych uczestników ruchu – czy nie zdarzyło się Wam kilka razy przez przypadek zderzyć z kimś innym podczas np. wychodzenia z koncertu?

Bezpieczeństwo transportu to jedno, a bezpieczeństwo niebezpiecznego załadunku to drugie. Zajmijmy się zatem tą drugą kwestią, gdyż z punktu widzenia uwolnienia materiałów promieniotwórczych do środowiska jest ona bardziej niepokojąca. Transport materiałów radioaktywnych odbywa się przy zachowaniu przepisów międzynarodowych, gwarantujących najwyższy poziom bezpieczeństwa. Służą do tego grube i ciężkie pojemniki o masie od 30 do 100 ton. Pojemniki te muszą posiadać specjalne systemy klimatyzacyjne, których zadaniem jest odprowadzanie ciepła odpadowego z wypalonego paliwa. Są one bardzo wytrzymałe i przed użyciem przechodzą szereg tzw. crash testów, czyli testów, mających sprawdzić ich odporność na wszelkiego rodzaju uszkodzenia. I tak zostają one np. zrzucane z kilku metrów na twarde betonowe podłoże, zrzucane na kawałek ostrego metalowego pręta, muszą wytrzymać pożar oraz zanurzenie na dużej głębokości.

Pojemnik CASTOR do transportu wypalonego paliwa jądrowego (Źródło: Wikipedia)

Pojemnik CASTOR do transportu wypalonego paliwa jądrowego (Źródło: Wikipedia)

Transport materiałów radioaktywnych zwykle odbywa się za pomocą pociągów i drogą morską z uwagi na wygodę, koszty oraz gabaryty wspomnianych pojemników. W Wielkiej Brytanii przeprowadzono również „crash test” z pociągiem. Pociąg rozpędzony do 170 km/h wjechał w ciężarówkę, na której był pojemnik na paliwo jądrowe. Lokomotywa została całkowicie zniszczona, a sam pojemnik doznał niewielkich szkód,  po których stwierdzono, że przewożone materiały promieniotwórcze w żaden sposób nie mogłyby zagrozić ludziom i środowisku.

Maciej Zarzycki

mgr inż. Maciej Zarzycki – absolwent Politechniki Gdańskiej na kierunku Energetyka (I stopień) i Elektrotechnika (II stopień). Obie zrealizowane prace dyplomowe były związane z energetyką jądrową. Aktualnie pracownik firmy działającej w obszarze elektroenergetyki.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *