Skąd się wziął symbol promieniotwórczości?

Przez setki lat trupia czaszka była używana jako ostrzeżenie przed truciznami. Tak było do czasu, kiedy zaczęliśmy eksperymentować z substancjami radioaktywnymi.

Symbol, który najczęściej kojarzymy z promieniowaniem jonizującym lub materiałami radioaktywnymi został wymyślony w 1946 roku przez grupę pracowników Radiation Laboratory na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. W tym czasie, negatywne skutki oddziaływania promieniowania jonizującego na organizmy żywe były dopiero poznawane i nie uzasadniały przygotowania jakiegokolwiek znaku ostrzegawczego. Faktem jest, że pierwotnie symbol „koniczynki” był w zamierzeniu przeznaczony do lokalnego użycia w Berkeley, głównie w postaci wiszącej etykietki i naklejki.  Nelsowi Gardenowi, wówczas przewodniczącemu „Health Chemistry Group” w Berkeley, przypisuje się wypromowanie symbolu promieniotwórczości, dzięki czemu znak został uznany przez rząd federalny.  W jednym z listów opisał on pochodzenie symbolu: członkowie jego zespołu pomogli „nabazgrolić” znak, który najlepiej symbolizowałby stopień zagrożenia, typ działalności itd., ale który byłby jednocześnie prosty.  

Wyjściowa wersja znaku przewidywała użycie fioletowego symbolu na niebieskim tle. Wybór niebieskiego uzasadniano tym, że w laboratoriach kolor ten jest stosowany niezwykle rzadko więc zostanie zminimalizowane niebezpieczeństwo przypadkowej koincydencji. Wybór fioletu był wynikiem dość kuriozalnego toku rozumowania – farba tego koloru była wyjątkowo droga, co skutecznie miało zapobiegać przed niebezpieczeństwem powszechnego jej użycia. Wybór kolorów został ostatecznie rozstrzygnięty po przeprowadzeniu z odległości 9 metrów testów na łatwość rozpoznawania znaków w różnych warunkach oświetlenia, jednoznacznie wykazały one zalety fioletu na żółtym tle. Dopiero pod koniec lat 50-tych amerykański urząd standaryzacji (ANSI) przyjął dzisiejszy kształt.

Łukasz Koszuk

mgr Łukasz Koszuk – współzałożyciel i prezes Fundacji FORUM ATOMOWE. Absolwent fizyki na Uniwersytecie Warszawskim, specjalność fizyka jądrowa; specjalista w Zakładzie Energetyki Jądrowej w Narodowym Centrum Badań Jądrowych w Świerku, w Zespole Analiz Neutronowych Rdzenia.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *